Baan Rak Thai skrywa jedno z najbardziej niezwykłych miejsc noclegowych w północnej Tajlandii. Kilka białych namiotów zawieszonych na zboczu wzgórza z widokiem na jezioro i plantacje herbaty trudno znaleźć w popularnych serwisach rezerwacyjnych.
GLAMPING NA PLANTACJI HERBATY
Choć do Baan Rak Thai przyjechałam z myślą o noclegu w Lee Wine Rak Thai Resort, na miejscu całkowicie zauroczył mnie niewielki glamping położony wysoko na zboczu góry. Takich miejsc na próżno szukać na portalach typu Booking czy Agoda. Czasami pojawiają się jedynie na Mapach Google, a czasami nie ma ich nawet tam. Najczęściej trafia się na nie przypadkiem. Poza sezonem znalezienie noclegu w Baan Rak Thai zazwyczaj nie stanowi problemu. Właściciele często mają wolne pokoje lub namioty. Warto jednak pamiętać, że podróżowanie poza sezonem w Północnej Tajlandii wiąże się z okresem wypalania pól, który bardzo wpływa na jakość powietrza.
ZAKWATEROWANIE W BAAN RAK THAI
Ban Rak Thai nie ma bogatej oferty zakwaterowania, niewątpliwie jest to wieś. Najtańszy guest house można znaleźć już od 350-400 baht. Co jest dobrą ceną, bo w takich wioskach ceny są zazwyczaj wyższe. Przykładowo w Ping Ping Guest House za pokój można zapłacić 400 baht za dobę – w przybliżeniu jest to 50 zł. Pokoje mają formę mini domków, ich standard jest niższy, ale jest gorąca woda.
Do Ban Rak Thai bardzo często przyjeżdża się ze względu na Lee Wine Rak Thai Resort, którego ciemnopomarańczowe domki ze zdjęć przyciągają jak magnes. Ceny w resorcie zaczynają się już od 900 baht (115 zł). Górna cena wynosi 6000 baht (ponad 760 zł) za dobę za domek rodzinny. Resort opórcz domków oferuje także pokoje hotelowe z widokiem na jezioro.
SPANIE POD NAMIOTEM W TAJLANDII
Chociaż przyjechałam do Ban Rak Thai z myślą o tym, że zatrzymam się w Lee Wine Rak Thai Resort właśnie, to na miejscu zauroczyło mnie miejsce glampingowe, którego nazwę w Internecie znajdziemy wyłącznie po tajsku: ไร่ชากังฟูแคมป์ (Tłumacz Google w wolnym tłumaczeniu mówi nam, że jest to: Kung Fu Camp Tea Plantation). Cena za nocleg w standardowej cenie w ไร่ชากังฟูแคมป์ wynosi 1200 baht.
CZY WARTO SPAĆ POD NAMIOTEM W TAJLANDII
Jeśli podróżuję po mniej znanych zakątkach Tajlandii, bardzo często wybieram właśnie glamping. To mój ulubiony system nocowania w górach. Czy jestem w Mae Hong Son, Chiang Rai, czy Sangkhlaburi w prowincji Kanchanaburi, jeśli tylko mam możliwość zatrzymania się w miejscu, które zachwyca przede wszystkim widokami, wybieram właśnie namiot zamiast hotelu.
Najbardziej lubię nowoczesne namioty typu igloo. Z zewnątrz wydają się niepozorne, ale w środku oferują naprawdę wysoki standard. Jest czysto, świeżo i wygodnie. Najczęściej przy takim namiocie znajduje się prywatna łazienka z gorącą wodą, a w środku czeka wygodny materac z pościelą, stolik, czajnik, kawa, herbata, woda, gniazdka elektryczne, suszarka do włosów i wentylator, a niekiedy nawet klimatyzacja. W praktyce niewiele różni się to od pokoju hotelowego, tyle że widok jest na góry, plantacje herbaty, czy poranną mgłę unoszącą się nad doliną. Rano budzi Cię pianie kogutów, wieczorem słychać odgłosy natury, a temperatura w górach powala naprawdę odpocząć od tajskich upałów.
Odkryj więcej miejsc w prowincji Mae Hong Son:
Tu Ewelina
Podróże mają wiele wymiarów. Jedne prowadzą w Świat. Inne to Podróże ku Sobie.
Na tej stronie spotykają się oba te kierunki. Znajdziesz tu inspiracje do podróżowania po Azji Południowo-Wschodniej oraz umówisz się na Odczyt z Kronik Akaszy.
→ WIĘCEJ O MNIE I O TEJ PRACY ZNAJDZIESZ NA STRONIE GŁÓWNEJ
Na Instagramie i Facebooku dzielę się kulisami mojej pracy i miejscami, które mnie inspirują.
Zapraszam, jeśli masz ochotę:




